Forum motoryzacyjne motokirc.pl

Motorowery, motocykle, skutery, samochody...
Witaj Drogi Gościu!

Zapraszamy do logowania lub rejestracji

Obecny czas: Śro Sie 15, 2018 7:13 pm

Wszystkie czasy w strefie UTC (czas letni)




Napisz nowy temat Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.  [ 45 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 12:09 pm 
Offline
III stopień wtajemniczenia
III stopień wtajemniczenia

Rejestracja: Pią Wrz 18, 2009 9:09 am
Posty: 148
Miejscowość: Świętochłowice
Pojazd: Ogar 200
Juz rozpołowiłem dzięki za rady,mam jeszcze pytanie,musze kupic wał bo w moim padło łozysko igiełkowe:( czy wie ktos jak spisuje sie ten wał z allegro nie orginalny i jeszcze ten komplet w którym znajdują sie:łozyska,simeringi,uszczelki czy te łozyska nie posypią sie.

---- Połączono -----

chyba ze ma ktos do sprzedania wał


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 12:26 pm 
Offline
VI stopień wtajemniczenia
VI stopień wtajemniczenia
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Kwi 04, 2007 5:11 pm
Posty: 1230
Miejscowość: Grodzisk Mazowiecki [WGM]
Pojazd: Yamaha TZR 250
Fantic Strada 125(160)[350 :F] LC
Aprilia AF1 125 Futura
Yamaha RD 80 (160 :F)MX
Jawa 90 Roadster
Fiat Seicento Sporting Abarth
Opel Astra F Caravan
Saab 9-3 Arc
No nie wiem, tak żeby były naprawdę gorące.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 12:44 pm 
Offline
Loża Szyderców
Loża Szyderców

Rejestracja: Czw Maj 05, 2005 2:33 pm
Posty: 2394
Miejscowość: Bytom/Lubliniec
Pojazd: VW Golf Mk3 1.9td '92,
3xMr01 Ryś'58,'59,'60 :]
Były ;( :
Romet Ogar 200'86 (223 70ccm),
Yamaha RD 350 YPVS '90
Marekdirt

Nie kupuj kompletów łożysk, nie oplaca się, a łożyska są słabej jakości. Łożysk poszukaj w hurtowniach, nawet internetowych, dostaniesz dobre ceny na to. Wał z łożyskiem igiełkowym na sworzniu polecam.

_________________
There are two kinds of motorbikes: two strokes, and four jokes. taak

Uczyłem się indyjskich tradycji, szukałem wyciszenia, ćwiczyłem jogę, uczyłem się "Kamasutry", spróbowałem herbatę "Lipton" i zdecydowałem dalej pić wódkę. takk


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 3:42 pm 
Offline
III stopień wtajemniczenia
III stopień wtajemniczenia

Rejestracja: Pią Wrz 18, 2009 9:09 am
Posty: 148
Miejscowość: Świętochłowice
Pojazd: Ogar 200
To jakie polecacie łozyska chciał bym takie ze wsadze i będe miał pewnosc ze sie nie posypią a simeringi jakie ? i jeszcze jedno jak mam juz silnik w częsciach co moge zrobiczeby go usprawnic ?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 3:51 pm 
Offline
Loża Szyderców
Loża Szyderców
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 04, 2006 10:40 pm
Posty: 2669
Miejscowość: Jaworzno
Pojazd: Ogar 200
Audi A3 8L 1.9 TDI ASV '00
Do poczytania o częściach, w tym łożyskach zapraszam tutaj: problemy-tech-f4/remont-silnika-jawa-223-ocena-t19873.html
A co do usprawnienia to nie od tego jest ten temat.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 4:00 pm 
Offline
VI stopień wtajemniczenia
VI stopień wtajemniczenia
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Kwi 09, 2009 11:04 am
Posty: 950
Miejscowość: Mazowieckie.
Pojazd: -
Nie wiecie może czym(jeżeli nie posiadam ściągacza) można ściągnąć magneto w silniku?

_________________
Zgodnie z zapisem Encyklopedii Britannica „Dawka śmiertelna wynosi 4 promile we krwi. Nie dotyczy Polaków i Rosjan”


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 4:10 pm 
Offline
VI stopień wtajemniczenia
VI stopień wtajemniczenia
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Lut 18, 2006 8:37 pm
Posty: 1128
Miejscowość: Strzebiń
Pojazd: Ogar 200
Komar 2350
Gdybyś przeczytał 1 post to byś wiedział <Czytaj> !!

_________________
200 powodów do dumy ;]

http://polskajazda.pl/Motocykle/Romet/Ogar-200/17087


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Sob Wrz 19, 2009 4:15 pm 
Offline
Loża Szyderców
Loża Szyderców
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 04, 2006 10:40 pm
Posty: 2669
Miejscowość: Jaworzno
Pojazd: Ogar 200
Audi A3 8L 1.9 TDI ASV '00
Ehhh, czemu tak zawsze kurrwa jest?! Najpierw pytają, a później czytają...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Nie Wrz 20, 2009 10:23 am 
Offline
III stopień wtajemniczenia
III stopień wtajemniczenia

Rejestracja: Pią Wrz 18, 2009 9:09 am
Posty: 148
Miejscowość: Świętochłowice
Pojazd: Ogar 200
Jesli to silnik jawa 223 to odkręcasz srube w magnecie sciągasz krzywą i wkręcasz w to miejsce srube M8 ona opiera sie na wale i magneto schodzi :)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Czw Lut 10, 2011 6:28 pm 
Offline
niewtajemniczony
niewtajemniczony

Rejestracja: Śro Kwi 04, 2007 10:39 pm
Posty: 33
Miejscowość: Słupsk
Kurcze dawno mnie nie było :-) Wchodzę na forum patrzę - a tu "wbijanie śrubokrętów" w modzie.Człowieku - za takie coś to się powinno jajca ukręcać ! Już nawet nie wypowiem się o sposobie zdejmowania łożysk które zostały ew. na wale czy innym wałku ! Czy tak trudno jest z kawałka byle błaskowniga kątownika czy jakiejkolwiek blachy zrobić ściągacz ?? Wystarczy kawał blachy odp grubości wiertarka dwie duże śruby + dwie nakrętki ktoś kto nam je przyspawa do ów płaskownika.I już mamy ściągacz .Wpiszta se "ściągacz karterów" w google to wam wypluje 100 różnych rozwiązań większość prostych w oparciu o kawał blachy . Jak łożysko wychodzi razem z wałem to może być znak, ze się gniazda zaczynają wyrabiać- napieprzajcie więcej młotkami podważajcie dłutami to na bank się nic nie będzie wyrabiać <rotfl> aluminium jest plastyczne i nawet w przestrzennej strukturze takiej jak odlew karteru się odkształca czasem niewidocznie na 1-szy rzut oka.Nikt nie wspomniał o tym że przy składaniu łożyska w gniazda przy wciskaniu zapiera się zewnętrznym pierścieniem a wsuwając na wałki zapiera się o wewnętrzną stronę to bardzo ważne bo inaczej już przy montażu łożyska z luzem c3 przekształcą się w c333 ojapier
Jak się składa to się wciska na ciepło łożyska w obu karterach i dopiero całość się wkłada na wałki przy ogrzaniu karteru poniżej 100-120 stopni przy średnio zużytych gniazdach łożysk łożyska z karteru wam nie wypadną - a jak wypadają to macie już wyrobione gniazdo i wtedy jest lipa trochę.Silnik się powinno składać na solidnym blacie nakładamy połówki na siebie na górę karteru kładziemy deseczkę z twargedo drewna tekstolit ew b.grubą sklejkę i posługując się min dwoma dużymi (i długimi) ściskami stolarskimi powoli kręcąc składamy całość w odp momencie nakręcając sprężynę rozrusznika.W ogóle w nic nie wolno walić w silniku jedynie przy zdejmowaniu czegoś za pomocą ściągacza (koło magnesowe zębatka wału) można delikatnie puknąć w śrubę ściągacza przez kawałek mosiądzu. Jak stare łożysko zostaje na jakimś wałku a nie macie ściągacza o odp wąskich chwytakach to już lepiej to wkręcić w imadło i łożysko flexem przeciąć na pół - nie trzeba dojeżdżać do samego wału można zostawić po parę dziesiątych mm naciąć z 2 3 stron a jak leciutko pukniecie to się bez większej siły w kawałeczki rozpadnie.Powtarzam nie wolno udeżać w cokolwiek !! Wystarczy pomyśleć i obejdzie sie bez walenia i skomplikowanych narzędzi - chyba że kawał blachy + 2 śruby robiące za ściągacz karteru to jest jakaś wyrafinowana technika :D

ahha -Długi mocny ścisk stolarski pozwoli Wam też zdjąć zabezpieczenia sprzęgla bez ryzyka wybicia sobie oka zabezpieczeniem albo sprężyną.

Robicie chłopaki często kawał roboty z ulepszaniem swoich maszyn a jednocześnie wielu z was widzę nie potrafi w cywilizowany sposób rozebrać tak prostego silnika .Bez obrazy ale dla mnie ktoś kto się waży z każdym szczegółem dopieszcza silnik tuninguje a później rozbiera go młotkiem dłutem albo podważa wkrętakami - to dla mnie zwykły czesiek a nie żaden mechanik.
Zaopatrzecie się w 2 szt czujników i pouderzajcie sobie w różne wałki w silniku i sprawdzcie jak niewielkie udary powodują spore odkształcenia - no chyba że ktoś twierdzi że coś jest proste dopóki na oko nie widać że jest krzywe !! Nie dziwcie się później że silnik poddany tuningowi się szybko zużywa skoro był dodatkowo rozpaławiany dłutem a łozyska z wału ściągano zastruganym płaskownikiem z młotem ślusarskim. Fajnie że miałeś wenę ale zrobiłeś wilczą przysługę kolegom bo tak się nie powinno przeprowadzać remontu !!! Wiem , że pewnie mi się dostanie zaraz od różnych "Tjuninkofcuf" ale mam to w d_pie - wszytsko jest dla ludzi tuning też ale najpierw się trzeba nauczyć napraw na jakimś tam poziomie a później tuningować.
Sworzeń we wczesnych wypustach w silniku 223 był całkiem pływający zarówno w tłoku jak i w panewce główki korbowodu więc nie jest regułą to co piszesz trzeba sprawdzić jak jest u nas i odpowiednio się do poczynionych obserwacji zastosować.

Ps.Nie obrażajcie się na mnie koledzy - po prostu nie mogłem tego tak pozostawić jak przeczytałem o tych wkrętakach i dłutach - to mnie krew zalała- później zaś kupujesz na aukcji karter i jest jaki jest właśnie przez takie naprawy - nie widać że jest pęknięty czy krzywy ale najczęsiej mimo tego jest już zaorany.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Czw Lut 10, 2011 11:56 pm 
Offline
Loża Szyderców
Loża Szyderców
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 04, 2006 10:40 pm
Posty: 2669
Miejscowość: Jaworzno
Pojazd: Ogar 200
Audi A3 8L 1.9 TDI ASV '00
Drogi kolego - z takim sposobem rozbierania i składania silnika to zapraszam do pracy w ASO, to nie jest silnik Bugatti żeby zabierać się za niego jak za dziewicę ;) Widocznie chciałbyś poskładać silnik lepiej niż to zrobiła fabryka, tylko że to jest przerost formy nad treścią. Uważasz, ze silnik projektowany jeszcze zanim ktoś pomyślał o tym, że mógłbyś istnieć i wykonany w tych samych czasach naprawdę potrzebuje takiej dokładności? ;> Można powiedzieć, że jesteś trochę pedantyczny w swoich działaniach, dziwie się, że nie polerujesz nakrętek i śrubek w silniku taak Jeżeli lubisz się bawić w robienie ściągaczy to proszę bardzo, rock for you, tylko większość użytkowników piździków ma 13-16 lat, myślisz, że stworzyliby coś takiego? Nie mówię, że trzeba robić wszystko dokładnie jak napisałem, to są tylko patenty, jak masz lepszy to bardzo dobrze, ale czy jest sens poświęcać tyle pracy i czasu? Co do pękających i krzywiących się karterów to tu już popłynąłeś w temacie i to ostro, dajmy na to w silniku simsona masz nawet specjalne otwory w karterach do rozpierania ich. Podchodzisz to całego tematu jakby ktoś tu chciał silnik siekierą rozbierać... swoją drogą zapraszam na lekcje wytrzymałości i materiałoznawstwa ;)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Pią Lut 11, 2011 1:24 pm 
Offline
niewtajemniczony
niewtajemniczony

Rejestracja: Śro Kwi 04, 2007 10:39 pm
Posty: 33
Miejscowość: Słupsk
Chłopie , Ty mnie materiałoznawstwa nie ucz , bo póki co nie jesteś pewien kto tu kogo i czgeo mógłby nauczyć.Co do paczenia się wielu podzespołów przy waleniu młotkami i podważaniu przy użyciu wkrętaków dłut i innego żelastwa , to jeszcze raz powtórzę - weź sobie czujnik a najlepiej dwa i sobie pomierz , bo to że nie widać nie znaczy że nie jest krzywe.Po co w takim razie piszesz że łozyska mają mieć luz C-3 skoro jak je w sposób nieumiejętny nabijesz to z tego c3 zrobi się c7 ??? Stopy Siluminiowe z których są robione kartery są dość delikatne miękkie i kruche a co najgorsza ma tą cechę że naprężenia w tym materiale sumują się aż dojdzie do przełamania struktury i wtedy dopiero pękają. Czy tak trudno obciąć kawałek byle płaskownika wywiercić 4 otworki 2 większe i 2 średnicy śrub mocujących pokrywy ?? Później spawarka albo palnik + drucik mosiężny i przyspawujesz lub lutujesz nakrętki .Bierzesz do tego 2 zwykłe długie śruby m8-m10 i już masz ściągacz czas potrzebny by go zrobić to może z 15 minut jak ktoś chce mieć uniwersalnie to niech se zrobi wiele otworów to poświęci kolejne 15 minut i będzie miał ściągacz pasujący to większości popularnych silników.Takie silniki są zrobione z byle g_wna (polskie jeszcze gorsze materiałowo)- to prawda więc dlatego właśnie tymbardziej powinno si unikać walenia młotkiem czy wbijania wkrętaków. Później się dziwicie że się silnik rozyspuje a jak jeszcze coś tam się podrasuje to już jest zgroza bo krzywy wał albo taki co ma przestawione od walenia młotkami przeciwwagi szybciej sie rozwali przy większej sz. obrotowej przy większym sprężaniu itd...

Naprawdę nic do Ciebie nie mam ale ośmieszasz się teraz gadając mi o polerowaniu śrubek itp.. pierdołach .... powiem Ci że ja nic nigdy nie polerowałem w żadnym silniku bo mi to zajeżdża WT , jednak ktoś kto takimi metodami (młotek dłuto wkrętaki jako dźwignie) naprawia silniki jest zwykłym cześkiem w filcokach a nie mechanikiem ! Czytałem Twoje tematy radzisz innym - często całkiem logicznie np. w sprawach tuningu , a jednocześnie zachęcasz do wbijania wkrętaków i dłut w kartery walenie młotkiem w elementy silnika itd...

Metody zaprezentowane przeze mnie nie wymagają ŻADNYCH specjalnych narzędzi !! Ja po prostu sugeruje że często więcej dobrego daje użycie głowy , wtedy często okazuje się że nie trzeba używać prawie wogóle siły.Po co walić w kartery jak głupi kawałek płyty mdf czy sklejki +2-3 zwyczajne duże ściski załatwiają sprawę wystarczy trochę pokręcić i kartery same się zejdą bez żadnego wysiłku i walenia w cokolwiek ! Tak samo rozpoławianie poświęcasz 15 minut robisz ściągacz i silnik się sam rozchodzi.Rozpoaławiając w sposób jaki Ty polecasz osłabiasz kartery niszczysz WSPÓŁOSIOWOŚĆ osadzenia elementów skrzyni rozpieprzają się przy tym gniazda łożysk- i nie mów że tak nie jest , bo każdy mechanik z prawdziwego zdarzenia powie Ci że tak własnie jest .

Ps.Robicie cuda na kiju , frezujecie kanały dorabiacie króćce stawiacie membrany itd... a tutaj mi kolego piszesz że to takie wielkie halo zrobienia ściągacza z kawałka blachy i paru normalnych śrub ! Nie masz nic na swoją obronę - źle radzisz kolegom , teraz mają jawkę a za jakiś czas lepszy sprzęt , ale powinno się właściwej techniki naprawy uczyć od razu nawet posiadając komara !!

Ps2.Co do ASO to tam mają wiele innych urządzeń prócz ściagaczy ja robię to samo co oni używając popularnych narzędzi jednocześnie niczego nie psując.Czy ja pisze żeby wciskali tulejki i łożyska na prasie z regulaminową siłą ?? Czy piszę coś o kluczach dynamometrycznych ?? Nie chciałbyś żebym się rozpisał o Twoich pomiarach zużycia części - bo nie są one do końca prawidłowe - ale jak napisałeś nie jesteś ASO więc dlatego nie wnikałem w szczegóły, ale nie mogłem się postrzymać jak zobaczyłem wbijanie w katrery śrubokrętów i dłut.. !! Popraw poradnik i nie tłumacz się bo strzeliłeś babola i tyle.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Pią Lut 11, 2011 2:21 pm 
Offline
Loża Szyderców
Loża Szyderców
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 04, 2006 10:40 pm
Posty: 2669
Miejscowość: Jaworzno
Pojazd: Ogar 200
Audi A3 8L 1.9 TDI ASV '00
Nie mam zamiaru nic poprawiać i się tłumaczyć ;) Na dobrą sprawę sam mam u siebie silnik złożony z karterów z różnych silników czyli teoretycznie są niedopasowane jak fiks, a jakoś wszystko jest prosto, pracuje jak powinno i bez zarzutów ;) Po prostu NIE WARTO tak się z tym bawić, i tak prędzej pęknie pierścień albo zużyje się łożysko na wale niż nastąpi jakaś konsekwencja z zakładanych przez Ciebie wykrzywień :) Większe znaczenie ma poprawne dokręcenie głowicy niż to o co robisz tyle hałasu :)

Co do pomiaru części - proszę pokaż co źle jest mierzone ;) Wzorowałem się na książce serwisowej i filmach takich jak Simson Lehrvideo oraz MZ Maintenance, wiadomo, można użyć śruby mikrometrycznej do pomiaru średnicy tłoka i tulei cylindra, można wyznaczyć luz z dokładnością do grubości ludzkiego włosa.

A polerowanie śrubek - to był sarkazm taak


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Pią Lut 11, 2011 3:43 pm 
Offline
niewtajemniczony
niewtajemniczony

Rejestracja: Śro Kwi 04, 2007 10:39 pm
Posty: 33
Miejscowość: Słupsk
Twój poradnik - Twoja sprawa , jak nie chcesz to nie poprawiaj, niech ziomki tłuką młotami i podważają dłutami.Tego się prostu nie robi i tyle ! Fachowiec nawet jak naprawiałby silnik od kosiarki to by w ten sposób nie postąpił, na upartego można też dłutem śruby wkręcać obcęgami wkręcać nakrętki itd... tyle że to nie są narzędzia do tego dostosowane.

Aby dopasować pierścienie do starego cylindra bez robiebnia szlifu to najpierw trzeba obmierzyć cylinder dokładnie zmierzyć i określić miejsce max zużycia i drugie gdzie zużycie jest najmniejsze następnie wyliczyć średnią zużycia znalźć miejsce które jest wytarte w pośrednim stopniu i tam mierzyć luz pierścionków.Jak zmierzysz w miejscu całkiem niezużytym to na nowych będzie dzwoniło prawie jak na starych i wymiana g_wno da.Jak zmierzysz w miejscu największego zużycia to z powodu nierównomiernego zużycia cylindra pierścienie będą się przy dłuższej pracy mogły zakleszczać w miejsach najmniej zużytych.Miejsce pośredniego zużycia wypada przeważnie prawie w połowie cylindra a dok nieco bliżej górnej krawędzi największe zużycie jest w przypadku skoku silnika 223 ok 2cm od górnej krawędzi cylindra.Ciekawostką jest to, że tuleja cylindrowa zużywa się mocniej od strony wydechu - bo w jawce tłok jest dość solindy i ciężki jak na 50ccm i wyciera cisnąc też własnym ciężarem- jak ktoś nie wierzy niech sprawdzi czasem nawet suwmiarką ale taką dokładną do 2 setek idzie to bez problemu wychwycić. Ta tulejka z brązu którą wymieniałeś w poradniku tak dziwnie się zużyła (bo normalnie się zużywa w większości sam środek i to w miarę równo a tutaj chyba nawet bardziej zjechały się brzegi widać to na 1-szy rzut oka ) , z powodu złego wydystansowania , niecentryczności otworów które są odpowiedzią na niedopasowane kartery i/lub rozpoławianie silnika wkrętakami/dłutami waleniem w wałki wmłotkiem i składanie również za pomocą młotka.Warto obmierzyć rzemieślnicze częsci bo przy złej długości wałków nawet proste osadzenie nie da nic . Nie chce mi się pisać dalej bo i po co skoro uparcie twierdzisz że jest ok i nie masz zamiaru nic zmieniać.

Warto "Po ludzku" przeprowadzić remont, dlaczego ??

1- żywotność nowych części zamontowanych w silniku mocno się wydłuży
2- Osiągniemy o wiele dłuższy okres bez potrzebnych zabaw w jakiekolwiek remonty
3-Zaoszczędzimy pieniądze i nerwy
4-Silnik złożony w odp. sposób nie rozsypie się tak szybko po ulepszaniu/tuningu jeśli złożymy
go w "cywilizowany sposób"

Ps.Miałem kiedyś jawkę 20P tzw. kaczkę , po zlikwidowaniu wad odlewów zmianie dyszy na ciut większą i wymianie tłumika na oryg. czeki stosowany do sportu w kat. młodzik (kiedyś były dostępne nawet na allegro choć nie były całkiem tanie) jawka szła jak buża.Ważę 85kg więc żadne ze mnie hucherko a jawka po płaskim szła 72-73 km/h , bez żadnych membran super gaźników piłowania cylindra planowania głowicy itd... Wystarczył porządny tłumik większa dysza i silnik odblokowany poskładany PORZĄDNIE na czeskich częściach.Jak sie nawala młotkiem to wszystko chodzi krzywo są większe opory od walenia młotkami wał się rozentruje i wtedy wał nie osiągnie założonej prędkości szybciej siadają łożyska , rżne wibracje etc...

Przez te :"remonty" są też uskuteczniane pierdoły o rzekomej kapryśności tego silnika.To bzdura ! Jak się nie wali młotami nie rozpoławia dłutami itd..zakłada się porządne częsci to się nic tam nie ma prawa psuć. Ludzie walą młotkami wbijają dłuta a później się radzą na forum , bo puka bo stuka bo kompresja słaba pomimo szczelności tłok-cylinder , bo palić nie chce bo biegy wylatają itd... to często jest przez takie składanie młotkami.Kupujesz jawkę i nie widać na 1-szy rzut oka problemów, ale przez walenie i rozpoławianie dłutem ma już poprzestawiane osie większości wałków wał pocentrowany i niewyważony, itd.. itd.... Do każdej nawet najprostszej maszyny trzeba podejść z sercem to się odwdzięczy bezawaryjnością i dobrymi osiągami.

--------- 11 Lut 2011 14:46 Połączono ---------

emsi napisał(a):
Telemah, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale większość userów tego forum nawet nie doczyta do końca twoich postów. Gadasz ciągle to samo, jakieś ściągacze, chuje muje. Ludzie składają silniki przy użyciu młotka i jeźdzą, z resztą każdy ma swój łeb i robi jak chce. A ty na siłę chcesz być mądrzejszy, super że posiadasz wiedzę i być może też składasz silnik od Jawki za pomocą specjalistycznych narzędzi, tylko nasuwa mi się jedno pytanie: na cholerę tak kombinować? Myślisz że w fabryce też mierzyli wszystko z dokładnością do milionowych części milimetra? Jak dla mnie jest to śmieszne.



Ty dla mnie jesteś śmieszny , mój ojciec zanim się przeprowadził na pomorze pracował w Dezamecie (jest technikiem metalurgiem) gdzie również produkowano silniki do rometów
Zdziwiłbyś się jak dbano tam o dokładność.Zresztą zdobądź porządną książkę o naprawie silników motocyklowych z dawnych lat to sam zobaczysz.

Macie racje nie czytajcie moich postów dalej walcie młotami - każdy czesiek się tłumaczy bo jest czesiek i tyle.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.1 - rozpoławianie.
PostWysłany: Pią Lut 11, 2011 6:56 pm 
Offline
Loża Szyderców
Loża Szyderców
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 04, 2006 10:40 pm
Posty: 2669
Miejscowość: Jaworzno
Pojazd: Ogar 200
Audi A3 8L 1.9 TDI ASV '00
<hahaha> Dobra, rozwaliłeś mnie tym postem, że niby silnik się przez to sypie :D Ja na polskim poprawionym cylindrze wycisnąłem 80km/h, też bez jakichś poważniejszych przeróbek, nawet dysze w gaźniku były oryginalne i wiesz co? Silnik rozbierałem i składałem tak jak w tym poradniku i na dobrą sprawę po 3 sezonach nie wykazywał żadnych oznak zużycia, nawet wał zostawiłem bo był w idealnym stanie ;) Prędzej karter będzie się nadawał do wymiany przez zjechany gwint czy inną rzecz :) Zamykam temat bo nic nowego i ciekawego się tu nie pojawiło, jakbyś chociaż zrobił poradnik na temat wykonania takiego ściągacza to może coś by to znaczyło, bo gadać i krytykować to każdy potrafi ;]


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.  [ 45 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC (czas letni)


Podobne tematy
 Tematy   Autor   Odpowiedzi   Wyświetleń   Ostatni post 
Brak nowych postów [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.3 ost. - składanie.

[ Idź do stronyIdź do strony: 1, 2, 3, 4 ]

Olo

55

30879

Wto Cze 10, 2014 7:34 pm

WorseBoy Zobacz ostatni post

Brak nowych postów [Poradnik] Remont silnika Jawa 223, cz.2 - ocena części.

Olo

11

16055

Pią Lut 04, 2011 3:17 pm

dresiarz1995 Zobacz ostatni post

Brak nowych postów [Jawa 50] Remont silnika

boski_dzik

1

2557

Czw Maj 14, 2009 3:46 pm

Mikolaj211 Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Rozpoławianie silnika wsk 125

KRYSTI

1

1287

Pon Cze 02, 2008 6:05 am

Driver Zobacz ostatni post

Brak nowych postów Remont silnika

paabson

7

1942

Wto Lut 06, 2007 7:56 pm

Grzechu Zobacz ostatni post

 


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list

Moje Moto


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

phpBB SEO
[ Time : 0.074s | 20 Queries | GZIP : Off ]